bigMogę spełniać marzenia (4)

 

Można powiedzieć, że nie żałowałam sobie przygód i możliwości spróbowania świata dorosłych za młodziaka. Kilka błędów nastoletnich sprawiło, że moje zachowanie wprawiało najbliższych w otępienie i w osłupienie, a potem w złość i potępienie. To każdy nastolatek może powiedzieć o sobie… Natomiast ja mogę powiedzieć, że przestałam cieszyć się życiem. Chwile które spędzałam w samotności były najbardziej mi bliskie i choć nie pomagały mi to sprawiały, że czułam się przez chwilę lepiej. Zagłębiając się w kosmate myśli, zaczynałam zabierać sobie prawo do życia, zaczęłam odbierać sobie chęci do istnienia.
Moja zmiana polegała na tym, ze zaczęłam dostrzegać innych, którzy byli blisko i czekali na mnie, i nie była to grupa z którą się pogrążałam, która okradła mnie. Może zbieg okoliczności, a może bolesna prawda i jakże wielka niesprawiedliwość sprawiły, że się ocknęłam. Wiara we wspólnotę, przynależenie do niej w jakimś celu przestały istnieć. Udało mi się, ale to nie było najważniejsze.
To prawda, że tylko świadome podejmowanie decyzji sprawia, że czujemy się kimś więcej. Sprawia, że czujemy, że możemy coś więcej. W kilka dni później podjęłam decyzję. Wyrzuciłam wszystkie czarne ciuchy – noszę takie tylko w żałobie i smutku i w szczerym dniu pogrążenia , spaliłam notatki, wspomnienia, wyjęłam „dodatkowe ozdoby z ciała” – odcięłamcoś co mi nie służyło. I to właśnie była świadoma decyzja. Choć wtedy w jakimś buncie, ale dobrze, bo właśnie to dało mi siłę do zdecydowanego działania. To był pierwszy krok do zmiany swojego myślenia.
Wciąż jednak błąkałam się. Szukałam pomocy. Spotkałam na swej drodze wiele życzliwych osób i z serca im za to dziękuję. Za trud i pracę którą włożyli w „utrzymanie mnie przy życiu”. Wiem, że wtedy tego nie potrafiłam docenić i prawdziwie z tego skorzystać, ale teraz mogę świadomie powiedzieć, że moje prośby były wysłuchane. Wystarczyło wierzyć – proś a będzie Ci dane – podpowiada mi los.
To dobrze, że czasem coś się dzieje. Coś co sprawia nam trudność, ból, zawód… Możliwe, że za chwilę zbudujemy coś nowego, coś zupełnie innego, czego wcale nie łatwo dostrzec, ale z pewnością będziemy za to wdzięczni.
Jestem dorosła, jestem świadoma, błędów nie zmienię i ich nie pokonam, lecz wspomnienie mam takie, że gdyby nie one to może ten świat mój nie był by moim. Jest dobrze nawet gdy dzieje się źle.

×